Forum Forum Sympatyków Janusza Korwin-Mikkego Strona Główna Forum Sympatyków Janusza Korwin-Mikkego
i innych zwolenników WOLNOŚCI
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Klopoty przemyslu motoryzacyjnego

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum Sympatyków Janusza Korwin-Mikkego Strona Główna -> Ideologia, religia, światopogląd
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mikeon
Gość






PostWysłany: Śro 9:25, 11 Lut 2009    Temat postu: Klopoty przemyslu motoryzacyjnego

Wszelakiej masci wolnosciowcy, z miseskami na czele, pitola glupoty jak to koszmarnie zarzadzane byly firmy motoryzacyjne w USA i to, ze upadaja, to normalka.

Slabe zarzadzanie w USA nie ma tutaj moim zdainem nic do rzeczy. Pada np. japonski Nissan, jak i setki innych firm, zupelnie z motoryzacja niepowiazanych.

Powodem nie jest, jeszcze raz powtorze, zle zarzadzanie, a fakt, ze od dziesiatek lat, firmy "jada" rozpedem na akcji kredytowej. Akcja sie skonczyla, skonczyly sie pieniazki klientom -> klopoty.

O ile rozumiem, ze mozna firma zarzadzac lepiej lub gorzej, to zwalanie obecnych klopotow na zle zarzadzanie to tak, jakby stwierdzic, ze pacjent zmarl z wyglodzenia mimo, ze glowy do tej pory nie znaleziono.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość







PostWysłany: Śro 11:25, 11 Lut 2009    Temat postu: Re: Klopoty przemyslu motoryzacyjnego

Przecież nikt nie przeczy, że firmy upadają przez to, że skończył się tani kredyt, a już na pewno nie instytut Misesa.
Po prostu poza brakiem kredytu dochodzi jeszcze fakt, że fabryki w Michigan otrzymały dodatkowy cios w postaci rozszalałych związków zawodowych.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość







PostWysłany: Śro 11:49, 11 Lut 2009    Temat postu:

Przecież złe zarządzenie jest niejako skutkiem taniego kredytu.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ziemmowit




Dołączył: 11 Lut 2009
Posty: 4
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Pyrlandia

PostWysłany: Śro 12:42, 11 Lut 2009    Temat postu:

Z jednej strony masz rację, z drugiej strony trudno mówić o dobrym zarzadzaniu firmą jeśli ktoś zarabiający górę pieniedzy nie jest świadom tego, że połowa ameryki tonie w kredytach i przyjdzie moment, kiedy nie będą mieli jak się zadlużyć by kupić następny samochód.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez ziemmowit dnia Śro 12:43, 11 Lut 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mikeon
Gość






PostWysłany: Śro 12:48, 11 Lut 2009    Temat postu:

Nie napisalem, ze ktos temu przeczy. Napisalem tylko, ze mysla przewodnia niemal wszystkich ekonomistow* jest to, ze firmy byly zle zarzadzane i teraz maja upasc. Napisalem tez, ze to jest pitolenie glupot, bo nawet wysmienicie zarzadzane firmy, musialy dzialac w realiach rynkowych, gdzie pieniadz bral sie z powietrza i jak sie skonczyl, to nie ma bata, wiekszosc z nich musi upasc. Nie widze tutaj przewodniej roli zlego zarzadzania.
Miseski (PL/EN), JKM, Gwiazdowski wielokrotnie powtarzali, ze firmy ktore upadaja sa zle zarzadzane.
przyklad:
[link widoczny dla zalogowanych]

szczegolnie plakat, ktory sugeruje, jakoby samochody z USA byly gorsze i dla tego nikt ich nie kupuje.
No sorry, ale to jest czysta demagogia, albo ja czegos nie rozumiem.

Nie pamietam za to, zeby ktos z wyzej wymienionych, zajaknal sie chocby na temat prawdziwej przyczyny problemow w firmach jaka jest, jak juz pisalem, odciecie strumyczka z kasa.



* ekonomisci == szkola austriacka i zblizone


Ostatnio zmieniony przez mikeon dnia Śro 12:59, 11 Lut 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Trikster
Gość






PostWysłany: Śro 13:16, 11 Lut 2009    Temat postu:

Yyy? Ale o co Ci chodzi? Gdzie ktokolwiek napisał, że złe zarządzanie było "rolą przewodnią"?
Poza tym, w USA samochody Forda, GM i Chryslera odnotowywały znaczne spadki popularności na korzyść samochodów z innych krajów, szczególnie z Japonii. Stąd możne amerykańskie samochody określić jako "shitty cars", bo nikt ich nie chciał kupować. Tyle. Gdzie tu demagogia?
Odcięcie strumyczka z kasą? Ale to chyba sedno Misesowsko-Rothbardiańskiej ATCK, więc sugerowanie, że "austriacy" o tym nie mówią jest dość absurdalne, tym bardziej, że podtytuł kryzysbloga to:
"Ostateczny koniec bańki spowodowanej ekspansją kredytu jest nie do uniknięcia".
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mikeon
Gość






PostWysłany: Czw 6:05, 12 Lut 2009    Temat postu:

Nie mam pod reka wszystkich wypowiedzi ludzi zwiazanych bardziej lub mniej ze szkola austriacka. Jedno co tak na szybko znalazlem to cytat z zamieszczonego wyzej linku:

Cytat:
Politycy, którzy odmawiają wsparcia źle zarządzanym firmom i zbyt pazernym związkom zawodowym, oszczędzają podatnikom wydatku z ich kieszeni


I jeszcze raz powtarzam MOJE odczucie jest takie, ze wiekszosc miseskow i pokrewnych (chyba Peter Schiff), pitoli o zle zarzadzanych firmach.

Oczywiscie co jest przyczyna kryzysu zarowno my jak i oni wiedza, tylko demagogicznie eksponuja zupelnie co innego - i tylko o to mi chodzi.

Mam zle odczucia? Eksponuje sie role akcji kredytowej, gdy mowa o upadajacych firmach motoryzacyjnych? NIGDZIE tego nie widzialem/czytalem.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Trikster
Gość






PostWysłany: Czw 6:35, 12 Lut 2009    Temat postu:

Bo firmy, o których mówisz faktycznie były źle zarządzane. Gdyby były dobrze, to odnosiłyby sukcesy, zdobywając zysk. Czy dobrze zarządzana firma może przynosić straty? Kryzys w USA nie pojawił się 10 lat temu, a od tego czasu amerykańskie firmy motoryzacyjne systematycznie wypierane były z rynku. Przejaw skuteczności zarządu?

Ostatnio zmieniony przez Trikster dnia Czw 6:36, 12 Lut 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mikeon
Gość






PostWysłany: Czw 10:06, 12 Lut 2009    Temat postu:

Nissan nie jest firma z USA, a rok zamknal strata 3 mln/mld (nie pamietam).

Tylko czekac jak kolejne "zle zarzadzane firmy" sie ujawnia, a znowu wszyscy beda biadolic, jak to zle te firmy byly zarzadzane.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kasanoff
Gość






PostWysłany: Czw 10:08, 12 Lut 2009    Temat postu: Re: Klopoty przemyslu motoryzacyjnego

mikeon napisał:
Wszelakiej masci wolnosciowcy, z miseskami na czele, pitola glupoty jak to koszmarnie zarzadzane byly firmy motoryzacyjne (...)

Powodem nie jest, jeszcze raz powtorze, zle zarzadzanie, a fakt, ze od dziesiatek lat, firmy "jada" rozpedem na akcji kredytowej. Akcja sie skonczyla, skonczyly sie pieniazki klientom -> klopoty.


Sam rozwikłałeś zagadkę. Firma dobrze zarządzana "nie jedzie z rozpędem na akcji kredytowej". Przedsiębiorstwa, które biorą coraz to większe kredyty, a szczególnie w takiej skali, muszą znać sytuację na rynku. Spadek sprzedaży amerykańskich samochodów był widoczny już od dawna. To nie jest coś co ich zaskoczyło.

Reasumując, firmy motoryzacyjne (i nie tylko) w istocie były źle zarządzanie. Z kolei "akcja kredytowa", nieustannie spadająca stopa życiowa, et cetera, to tylko elementy, które składają się na owe złe zarządzanie.

Nie zapominajmy jeszcze, że firmy te już niejednokrotnie dostawały zapomogi. Na przykład Chrysler dostał już dofinansowanie końcem lat 70. ubiegłego wieku w wysokości półtora miliarda dolarów. I firma ta ponownie jest w tarapatach. Ponieważ była dobrze zarządzana?!
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość







PostWysłany: Czw 10:18, 12 Lut 2009    Temat postu:

mikeon napisał:
Nissan nie jest firma z USA, a rok zamknal strata 3 mln/mld (nie pamietam).

Tylko czekac jak kolejne "zle zarzadzane firmy" sie ujawnia, a znowu wszyscy beda biadolic, jak to zle te firmy byly zarzadzane.

A czy Nissan jest na równi pochyłej od 10-ciu (czy jak słyszałem gdzie indziej od 30-tu) lat, czy po prostu padł ofiarą ekspansji kredytowej?
Owszem w mediach jest sporo tekstów o tym jak to źle zarządzano amerykańskimi firmami, ale mówienie, że Austriacy zaniedbują rolę ekspansji kredytowej to czysty absurd.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość







PostWysłany: Czw 12:11, 12 Lut 2009    Temat postu:

Mikeon- czyli fundusze inwestujące w śmieciowe aktywa (w postaci subprime loans) również nie były źle zarządzane? Bo rating tych aktywów był wysoki?

To, że zarząd postępował zgodnie z procedurami które się kiedyś sprawdzały nie oznacza że firmy były dobrze zarządzane- nie wiem jak trzeba być naiwnym aby wkopać się w tak prosty do przewidzenia upadku sektor.

Analogicznie jest z firmami motoryzacyjnymi.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość







PostWysłany: Czw 12:44, 12 Lut 2009    Temat postu:

Cytat:
To, że zarząd postępował zgodnie z procedurami które się kiedyś sprawdzały nie oznacza że firmy były dobrze zarządzane- nie wiem jak trzeba być naiwnym aby wkopać się w tak prosty do przewidzenia upadku sektor.

Myślę, że przesadzasz w drugą stronę.
Dawniej cykle koniunkturalne były oparte na ciężkim przemyśle, można by pomyśleć, że w tej branży też łatwo przewidzieć, że coś upadnie, a jednak ludzie się dawali nabrać na bańkę za każdym razem.

Mikeon ma rację, że te firmy by ucierpiały niezależnie od tego jak byłyby zarządzane, ale tak jak mówił Trikster ich upadek trwa już od jakiegoś czasu, co dowodzi, że rzeczywiście były źle zarządzane.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość







PostWysłany: Czw 14:08, 12 Lut 2009    Temat postu:

Ivan- jasne że firmy by ucierpiały niezależnie od tego jak byłyby zarządzane, jednak nie oszukujmy się- inwestowanie w subprime i poleganie na akcji kredytowej to nie jest dobre rozwiązanie. Choć z drugiej strony- nie wiem, w jaki sposób wynagradzany jest zarząd i na jak dlugo jest wybierany- bo jeśli pensje zarządu zależą od tego ile urośnie wartość firmy w ciągu roku to jasne jest, że będzie firma inaczej działała niż gdyby pensje zarządu zależały od zmiany wartości firmy w ciągu 5 czy 10 lat. Zarząd to ludzie, którzy działają w swoim interesie, który niekoniecznie musi być interesem wlasiciela (i).

Ostatnio zmieniony przez Gość dnia Czw 14:19, 12 Lut 2009, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Clegan
Gość






PostWysłany: Czw 19:59, 12 Lut 2009    Temat postu: Re: Klopoty przemyslu motoryzacyjnego

mikeon napisał:
Wszelakiej masci wolnosciowcy, z miseskami na czele, pitola glupoty jak to koszmarnie zarzadzane byly firmy motoryzacyjne w USA i to, ze upadaja, to normalka.

Każda firma która bez pomocy państwa jest bankrutem (a właśnie coś takiego występuje w przypadku Wielkiej Trójki z Detroit) jest chyba słabo zarządzana. Toyota jakoś bez forsy amerykańskiego podatnika sobie radę daje. Zatem daj sobie luzu bo ludzie których krytykujesz mają o wiele większe pojęcie o czym mówią niż Ty.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mikeon
Gość






PostWysłany: Pią 5:56, 13 Lut 2009    Temat postu:

Na wstepie, do wszystkich: JA NIE TWIERDZE, ZE OMAWIANE FIRMY BYLY DOBRZE ZARZADZANE. Twierdze tylko, ze rola zlego zarzadzania jest moim zdaniem drugorzedna w stosunku do roli akcji kredytowej i ze tego sie DZISIAJ nie akcentuje. Ja wiem, ze to jest podstawa teorii o cyklu koniunkturalnym itd, ale AKCENTY SA DZIS INNE.

kasanoff napisał:
Przedsiębiorstwa, które biorą coraz to większe kredyty, a szczególnie w takiej skali, muszą znać sytuację na rynku. Spadek sprzedaży amerykańskich samochodów był widoczny już od dawna. To nie jest coś co ich zaskoczyło.


1) nie mowimy tu o zadnej zagadce, wiemy w czym jest problem
2) nie mowie tutaj o kredytach, ktore braly te firmy tylko o kredytach, ktore brali klienci tych firm. Jak sie klientom skonczyly pieniadze na zakupy to sie firmom skonczyli klienci. Proste.

kasanoff napisał:
Reasumując, firmy motoryzacyjne (i nie tylko)


reasumujac, za rok/dwa powiesz, ze WSZYSTKIE firmy na swiecie byly zle zarzadzane, bo wszystkie maja klopoty?

kasanoff napisał:
Na przykład Chrysler dostał już dofinansowanie końcem lat 70. ubiegłego wieku w wysokości półtora miliarda dolarów. I firma ta ponownie jest w tarapatach. Ponieważ była dobrze zarządzana?!


Nissan tez dostal?
Jak Microsoft zacznie zwalniac to tez bedzie, ze byl zle zarzadzany?

Zastanow sie dobrze, w ktora strone dziala implikacja, i czy w ogole jakas istnieje.

Ivan Ivanov napisał:
mówienie, że Austriacy zaniedbują rolę ekspansji kredytowej to czysty absurd.


pokaz mi wiec, ktory Austriak akcentuje role akcji kredytowej, bo nie widzialem.

Clegan napisał:
Każda firma która bez pomocy państwa jest bankrutem (a właśnie coś takiego występuje w przypadku Wielkiej Trójki z Detroit) jest chyba słabo zarządzana. Toyota jakoś bez forsy amerykańskiego podatnika sobie radę daje. Zatem daj sobie luzu bo ludzie których krytykujesz mają o wiele większe pojęcie o czym mówią niż Ty


Kogo KONKRETNIE krytykuje?

Poza tym sorry, ale pitolisz jeszcze wieksze glupoty niz fani "zlego zarzadzania".

Toyota sobie dobrze radzi?
Czytaj i przepraszaj:
[link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość







PostWysłany: Pią 7:10, 13 Lut 2009    Temat postu:

mikeon napisał:
pokaz mi wiec, ktory Austriak akcentuje role akcji kredytowej, bo nie widzialem.

Chociażby:
[link widoczny dla zalogowanych]

Ale nie o to chodzi.
Wszyscy przedstawiciele szkoły austriackiej trąbią o cyklu koniunkturalnym i wpływie kredytu na niego praktycznie non-stop. Wszyscy wiedzą, że firmy samochodowe (tak samo jak wszystkie inne firmy!) ucierpiały przez cykl koniunkturalny i nie ma sensu się nad tym rozwodzić, dlatego Austriacy wspominają o czymś o czym się nie wspomina w tym wszystkim: podatkach, regulacjach, związkach zawodowych itp.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Trikster
Gość






PostWysłany: Pią 7:39, 13 Lut 2009    Temat postu:

Mikeon, austriacy nie muszą w każdym artykule wspominać o ekspansji kredytowej, bo to zbyt oczywiste. Przecież stanowi ona jądro całej analizy ATCK, więc pisanie o niej byłoby tylko powtarzaniem tego, co opracowali Mises, Hayek i Rothbard. Tak jak od analityka giełdowego wymagałbyś stwierdzenia "mamy giełdę". Tym, co obecnie robią austriacy, to pokazywanie teorii z innej strony, mianowicie poprzez odwołania do wielkich firm, które zwykle jako pierwsze odczuwają kryzys.
Czy Ty w każdym poście piszesz: jestem Mikeon, jestem anarchokapitalistą, mieszkam w Danii? Nie? Dlaczego? Czyżby, mimo że ma to znaczenie, nie byłoby to zbyt oczywiste?


Ostatnio zmieniony przez Trikster dnia Pią 7:40, 13 Lut 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mikeon
Gość






PostWysłany: Pią 9:11, 13 Lut 2009    Temat postu:

Racja, nie ma sensu wszystkim sie "przedstawiac". Warto jednak przedstawic sie nowo napotkanym. Przez analogie, mam na mysli wypowiedzi ludzi typu Peter Schiff, ktory gromi wszystkich w wystapieniach telewizyjnych twierdzac (poniekad slucznie), ze firmy byly zle zarzadzane i teraz maja upasc.
On to mowi ludziom, ktorzy, UWAGA! UWAGA!, nie znaja ATCK!
W tym miejscu wydaje mi sie to demagogia i pitoleniem, moze nie glupot, ale na pewno nie trafianiem w sedno problemu.
Tylko tyle. Tak to odczuwam, ciesze sie, ze sa ludzie, ktorzy widza to inaczej.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kamfit
Gość






PostWysłany: Pią 10:28, 13 Lut 2009    Temat postu:

Ale Peter Schiff przecież wspominał o ekspansji kredytowej.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Clegan
Gość






PostWysłany: Pią 19:41, 13 Lut 2009    Temat postu:

mikeon napisał:
Na wstepie, do wszystkich: JA NIE TWIERDZE, ZE OMAWIANE FIRMY BYLY DOBRZE ZARZADZANE. Twierdze tylko, ze rola zlego zarzadzania jest moim zdaniem drugorzedna w stosunku do roli akcji kredytowej i ze tego sie DZISIAJ nie akcentuje.

Część firm upadnie - część zostanie, - po tym się poznaje firmy dobrze i źle zarządzane. Nie wiem o co Ci chodzi.

mikeon napisał:
Kogo KONKRETNIE krytykuje?

Nie wiesz kogo krytykujesz ? Very Happy

mikeon napisał:
Poza tym sorry, ale pitolisz jeszcze wieksze glupoty niz fani "zlego zarzadzania".

Nie ma to jak posłuchać eksperta od kryzysów.

mikeon napisał:
Toyota sobie dobrze radzi?
Czytaj i przepraszaj:

Może Ty zacznij czytać ze zrozumieniem: gdzie w tym artykule jest mowa o stojącej na krawędzi bankructwa firmie która bez pieniędzy państwowych upadnie? Każda firma od czasu do czasu może ponosić straty - to jest normalne - po to ma zarząd żeby ją stworzył na powrót zyskowną. Jeśli zarząd jest dobry to mu się to udaje, jeśli nie to firma pada. Czego nadal nie rozumiesz ?
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mikeon
Gość






PostWysłany: Pon 7:03, 16 Lut 2009    Temat postu:

kamfit - wspomnial, jak wielu innych. Akcentowal jednak co innego. "zle zarzadzane firmy musza upasc" - czemu oczywiscie ja nie przecze.

Clegan, unikasz odpowiedzi na pytania. Kogo KONKRETNIE krytukowalem i skad wiesz czy maja jakiekolwiek pojecie o czym mowie, ze juz nie wspomne o porownywaniu go z moim pojeciem?

Co do dobrego/zlego zarzadzania. Powtarzam do znudzenia. Zgodnie z twoija logika 90% firm na swiecie jest dzisiaj zle zarzadzana, bo ma klopoty. Popelniasz ten sam blad, do ktorego sie oryginalnie odnioslem. Akcentujesz role zlego zarzadzania, ktora akurat MOIM zdaniem jest znikoma, a ignorujesz role zalamania sie akcji kredytowej.

EDIT:
nie minelo duzo czasu a juz mamy klopoty w Japonii:
[link widoczny dla zalogowanych]

Ciekawe ile z tych pieniedzy pojdzie do Toyoty i co na to Clegan powie.


Ostatnio zmieniony przez mikeon dnia Pon 17:41, 16 Lut 2009, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Clegan
Gość






PostWysłany: Wto 16:05, 17 Lut 2009    Temat postu:

mikeon napisał:

Clegan, unikasz odpowiedzi na pytania. Kogo KONKRETNIE krytukowalem i skad wiesz czy maja jakiekolwiek pojecie o czym mowie, ze juz nie wspomne o porownywaniu go z moim pojeciem?

Miseski (PL/EN), JKM, Gwiazdowski, Peter Schiff.

mikeon napisał:
Co do dobrego/zlego zarzadzania. Powtarzam do znudzenia. Zgodnie z twoija logika 90% firm na swiecie jest dzisiaj zle zarzadzana, bo ma klopoty. Popelniasz ten sam blad, do ktorego sie oryginalnie odnioslem. Akcentujesz role zlego zarzadzania, ktora akurat MOIM zdaniem jest znikoma, a ignorujesz role zalamania sie akcji kredytowej.

Nie ignoruję załamania akcji kredytowej tylko Ty sobie tak wymyśliłeś. Są firmy które sobie z tym załamaniem radzą - nie potrzebują pomocy od rządu. Wielka Trójka jest de facto bankrutami - ona musi dostać forsę rządową bo inaczej upadnie. Stało się w to w wyniku załamania akcji kredytowej - to jest oczywiste i nikt (miseski, Gwiazdowski, Schiff) tego nie neguje. Tylko jakimś cudem istnieją inne firmy motoryzacyjne, które pomimo załamania akcji kredytowej nie stoją na krawędzi bankructwa. Z czego wynikają największe problemy koncernów z Detroit: produkcja niedostosowana do rynku i ogromne świadczenia dla emerytowanych pracowników. To jest problem z zarządzania. Już trzymając się tej nieszczęsnej Toyoty - ona takich problemów nie ma. Ostatnio bodajże VW nie wziął pomocy od rządu francuskiego - stwierdził że się nie opłaca, bo nie mógłby zamykać fabryk i przenosić produkcji do tańszych krajów. Znać lepsze zarządzanie ?
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mikeon
Gość






PostWysłany: Śro 4:47, 18 Lut 2009    Temat postu:

Cytat:
Są firmy które sobie z tym załamaniem radzą


Ktore to firmy? Jedna ktora wymieniles - nieszczesna Toyota, tak sobie doskonale radzi, ze ma jest deficytwa.
VW mowisz tez byl tak swietnie zarzadzany, ze teraz zamyka fabryki?
Czytaj o VW:
[link widoczny dla zalogowanych]

A to dopiero poczatek kryzysu. W stanach zaczal sie wczesniej, logiczne jest, ze ichnie firmy zaczna padac wczesniej.

Prosze o inny przyklad "dobrze zarzadzanej" firmy...

Znow powtorze. Jakbys na prawde rozumial, ze problemem nie jest zle zarzadzanie, tylko odciecie kredytu, to bys nawet nie probowal wynajdywac "dobrze zarzadzanych" firm bo takich nie ma. Kazda firma musi miec "strate" bo jest fizycznie mniej gotowki na rynku. Kwestia dobrego/zlego zarzadzania wyjdzie dopiero PO kryzysie jak sie okaze, ktore firmy sobie z problemem poradzily, a ktore nie.
Mowienie o zlym zarzadzaniu w czasie ekspansji (w czasie przeszlym) jest smieszne.

Co do krytyki - brawo wskazales winnych, jednak sie pomyliles, bo krytka nie dotyczy osob tylko wypowiedzi. Tak, jest roznica. Teraz jednak biorac pod uwage wyzej wymienione fakty o roznych dobrze(???)/zle zarzadzanych firmach wskaz, ze nie mialem racji twierdzac, uprawiaja czysta demagogie.

Chyba, ze zaskoczysz mnie jeszcze jednym dobrze zarzadzanym przedsiebiorstwem?

(w sumie jest jeszcze pare takich, np przemysl zbrojeniowy, ale to tez kwestia czasu)


Ostatnio zmieniony przez mikeon dnia Śro 4:58, 18 Lut 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum Sympatyków Janusza Korwin-Mikkego Strona Główna -> Ideologia, religia, światopogląd Wszystkie czasy w strefie GMT - 3.5 Godziny
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin