Forum Forum Sympatyków Janusza Korwin-Mikkego Strona Główna Forum Sympatyków Janusza Korwin-Mikkego
i innych zwolenników WOLNOŚCI
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Chcesz schudnąć przed Sylwestrem?
Kup Teraz a 30 dniową dietę otrzymasz za darmo!
Tylko 137 zł TRIZER + indywidualna dieta
Dobromir Sośnierz: Pokonwencyjne troski i żale

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum Sympatyków Janusza Korwin-Mikkego Strona Główna -> Unia Polityki Realnej
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mikkeforapl
Administrator



Dołączył: 02 Paź 2005
Posty: 1537
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 72 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: kilka osób pod jednym nickiem

PostWysłany: Wto 4:54, 12 Maj 2009    Temat postu: Dobromir Sośnierz: Pokonwencyjne troski i żale

Dobromir Sośnierz — Pokonwencyjne troski i żale

Po przespaniu się z wrażeniami z sobotniej konwencji wyborczej nie mam już złudzeń, że zmierzamy ku kolejnej katastrofie. Od załamania się pierwotnej koncepcji prowadzenia partii w połowie lat 90., UPR konsekwentnie pozbawia się wiarygodności i wszystkich swoich atutów i ulega absurdalnemu złudzeniu, że naśladując ruchy dużych establishmentowych partyj, zachwieje polskim, a teraz nawet może europejskim systemem politycznym.



Zacznijmy od tego, że sama konwencja jest niestety wielką porażką i wzorową kolekcją wszystkich błędów, jakie UPR uparła się popełniać. I myślę, że tutaj podsumowuję opinię wszystkich uczestników, przynajmniej tych, którzy w drodze powrotnej głośno wyrażali opinie.

Jeśli ludzie mają jechać kilkaset kilometrów, to nie po to, żeby wysłuchać trzech niedługich przemówień i biesiadnego recitalu nikomu nieznanej kapeli. Jeśli już mamy się tłuc nieraz przez pół Polski, to dajcie nam ku temu powód. Jeśli mamy tam zaciągać sympatyków dopiero rozważających zaangażowanie się w UPR, to nie po to, żeby zobaczyli nijaką animację z gołąbkiem i stwierdzili, że to partia bez przyszłości i bez wizji.

Więc po kolei.

Po pierwsze konwencja takiej partii jak UPR powinna mieć potężną część merytoryczną. Musi się znaleźć czas na programowe przemówienia, systematycznie omawiające nasz stosunek do UE. Te trzy krótkie przemowy, których wysłuchałem — potraktowałem początkowo jako obiecującą (momentami bardziej lub mniej) przygrywkę do właściwej części i w osłupienie wprawiło mnie, kiedy okazało się, że w zasadzie to już po wszystkim.

Co do samych wystąpień, jest sprawa, o której ktoś musi powiedzieć i będę to ja. Otóż prezes partii niekoniecznie musi być świetnym mówcą, ale koniecznie powinien zdawać sobie z tego, że nie jest, sprawę. Nigdzie nie jest napisane, że rolę twarzy medialnej musi odgrywać prezes — koncepcja grającego trenera nie jest jedyną możliwą. Prezes musi znaleźć medialnych ludzi, ale niekoniecznie w lustrze. W sytuacji prezesa Witczaka jego wystąpenia powinny być zredukowane do minimum i nie poprzedzane sarkastycznie brzmiącymi zapowiedziami o porywaniu tłumów.

Po drugie nie było żadnej praktycznie prezentacji kandydatów — chyba że wymienienie ich z nazwiska i imienia uważamy za jakąś piorunującą promocję. Skoro już tam wszyscy zjechali, to każdy powinien powiedzieć parę słów o sobie i dużo więcej o swoich planach na kampanię, swojej organizacji i współpracownikach. Chciałbym wyjeżdżać w przekonaniu, że w całym kraju mamy udanych liderów, którzy pociągną listy, że warto się starać, bo inni nie nawalą, a być może nawet zawstydzą tradycyjnie silne okręgi.

Po trzecie nie wykorzystano nawet tych nielicznych gości, którzy w końcu przybyli. Tutaj dodatkowy punkt 3a — witanie długiej listy nieobecnych wipów było cokolwiek żenujące; skąd w ogóle taka potworna absencja ? Jeśli już ktoś dał się namówić na przyjazd, to może udałoby się też poprosić go o kilka słów poparcia. Może wtedy tak łatwo nie zapomniałby przyjechać.

Po czwarte ewentualna część „rozrywkowa” powinna być jakkolwiek dopasowana do przesłania czy wizerunku partii. Kapela grająca szlagiery z lat pięćdziesiątych na zebraniu ludzi ze średnią wieku 25 lat, pasowała tam jak kwiatek do kożucha. Ani repertuar, ani osoby „artystów” w żaden sposób nie nawiązywały do niczego, co powinno nas tam interesować — nie usłyszałem nawet symbolicznego poparcia z ust charyzmatycznego lidera grupy... Jeśli organizatorzy bali się wypłoszyć staruszków Kelthuzem ani nie znaleźliśmy żadnego innego wolnorynkowego artysty (czy na pewno dobrze poszukaliśmy ?!), skłonnego podpiąć się pod nasz szyld, to trzeba było podarować sobie epatowanie mecenatem artystycznym.

A jeśli już ktoś nawet uznał, że bez kapeli nie damy rady, to nie pojmuję, czemu występu nie połączono z poczęstunkiem, gdzie pasowałby dużo lepiej — chciałoby się rzec, że repertuar był wręcz stworzony do kotleta (a w jego braku chociaż do kanapki), a nie do solowej kontemplacji. Dodajmy — zwłaszcza takiej długiej.

Po piąte poza kilkusekundową czołówką (na której osobno powyżywam się za chwilę), nie zobaczyliśmy nawet z daleka żadnych materiałów na kampanię. Nie było nawet durnych baloników, nie mówiąc już o plakatach, ulotkach, materiałach wideo czy audio. Nie było inauguracji olśniewającej witryny wyborczej, nie było prezentacji choćby szablonów czy propozycyj tekstów na druki wyborcze. Wiem, że reklamówkę telewizyjną kręcono dzień wcześniej i pewnie nie było szansy żeby była gotowa na konwencję — ale jeśli tak, to warto chyba było zaplanować coś inaczej.

Po szóste brakowało jakiegoś happeningu, jakiejś ciekawej akcji na koniec, czegoś nieszablonowego, co mogłaby pokazać każda telewizja. Jeśli centrala nie miała żadnych pomysłów, można było rzucić temat na naszych forach (no tak, sorry, my nie mamy już przecież nawet oficjalnego forum). Jakieś — ja wiem — spalenie wielkiej flagi UE, albo stosu ustaw, jakiś przemarsz — coś w czym mogliby wziąć udział ludzie, którzy podróżowali setki kilometrów, żeby poczuć się częścią czegoś ważniejszego, a nie tylko obserwować muzykantów i zjeść banana.

Jeśli problemem jest to, że Prezes w pojedynkę nie jest w stanie uciągnąć tego wszystkiego w bardziej ambitnym kształcie — to od tego są struktury, żeby poszukać w nich ludzi i podzielić zadania. Na pewno znajdzie się parę osób, które mogą pomóc — np. ja bym pomógł, gdybym wiedział, że jest taka potrzeba. Brak przepływu informacji, centralizm i ogólna nieufność w powierzaniu zadań członkom — to jednak w UPR temat na osobną publikację. Osobną i bardzo grubą.

Myślę, że warto było w ogóle pomyśleć, żeby taka konwencja była tylko zakończeniem bądź otwarciem większej imprezy integracyjno-szkoleniowej, gdzie znalazłoby się miejsce na warsztaty, wymianę doświadczeń i burzę mózgów nad dalszym przebiegiem kampanii. Bo to co powstaje w zamkniętym gronie UPRowskich dostojników, delikatnie mówiąc, nie rzuca na kolana.

Oto bowiem ta jedyna jaskółka kampanii, jaką dane nam było oglądać — owa kilkunastosekundowa animacja mająca zapewne być czołówką naszych audycyj wyborczych, nie nastraja optymistycznie. Nie sądzę, że po takim usypiającym wstępie będzie następowała radykalna libertariańska jazda po bandzie. Nijaka, bezpłciowa i wtórna czołówka, z kojącą muzyczką będzie na pewno tylko początkiem nijakiego, bezpłciowego przedstawienia, w którym wyznawcy na co dzień bezkompromisowych antysystemowych idei, będą robili z siebie pajaców, bezmyślnie szczerzących się do wyborców, uspokajająco mówiących o wykorzystywaniu wielkich szans, nie wychodzących poza ogólniki i frazesy, obrażających inteligencję każdego wolnościowca i ośmieszających tego, kto chciałby wyjść na miasto ze znaczkiem UPR.

Nie mam ochoty oglądać po raz kolejny takich grzecznych smętów, produkowanych przez pożałowania godnych „marketingowców” UPR. Ludzie, którzy bezmyślnie adaptują techniki przekazu odpowiednie dla wielkich bezideowych partyj głównego nurtu, udowadniają, że nie rozumieją zadania, które przed nimi stoi i skazują nas na wleczenie się w ogonie wyścigu, który jedzie w przeciwną stronę niż powinien. Partie broniące status quo, których grupą docelową są rzesze nic nie rozumiejących matołów, wygrywają kiedy wprowadzą ich w dobry nastrój, uspokoją, zapewnią o swojej trosce i nie wystraszą wizją żadnego nazbyt radykalnego posunięcia. Miłe, ciepłe kolory, uśmiechnięte twarze, kojące brzdąkanie, nastrój optymizmu i beztroski — to ich klucz do sukcesu. Ich — ale nie nasz, do ciężkiego licha. Partia, która uspokaja wyborców nie może im jednocześnie przekazywać, że potrzebne są radykalne zmiany — a jeśli nie są potrzebne radykalne zmiany, to po jaką cholerę głosować na jakąś małą partyjkę i ryzykować „stratę” głosu ?

Strategią UPR nie jest uspokajanie wyborców, a grupą docelową nie jest — przynajmniej w dającej się przewidzieć perspektywie — posłuszna i apatyczna większość. Naszą grupą docelową jest póki co kilka procent myślących ludzi, których musimy za wszelką cenę obudzić z dogmatycznej drzemki. Nasze audycje wyborcze muszą wyrywać ludzi z kapci przed telewizorem, muszą powodować, że same zaciskają się pięści, że człowiek ma ochotę dać w ryja pierwszemu spotkanemu biurokracie, albo chociaż kopnąć ze złości w nogę od stołu. Nie jest naszym celem usypianie ludzi jeszcze jedną stonowaną animacją, tylko zasianie niepokoju, że może jednak nasz świat nie zmierza we właściwą stronę. Tak, nowoczesna kampania musi się wspierać emocjami, ale emocje które sprzyjają głosowaniu na UPR to nie senność, błogość i ukojenie. To niepokój, gniew, bezsilność wobec państwa, poczucie niesprawiedliwości, sportowa złość. Nie zaszkodzą tu i ówdzie nieco tonujące radykalizm milsze akcenty, ale nie możemy budować kampanii na bezideowych sloganach i wesołym plumkaniu.

Naszym atutem nie jest i nie będzie bogactwo i przepych, silenie się na „profesjonalne” materiały na błyszczącej kredzie jest wyprowadzaniem wojny na pole, na którym musimy polec. Nie przelicytujemy Platformy jakością ulotek, ani rozmiarami plakatów. Jeśli będziemy próbować, tylko się ośmieszymy. Nasza przewaga jest gdzie indziej. Mamy potencjał intelektualny, który roznosi w pył obwieszone świecidełkami ideowe umocnienia wielkich partyj. Mamy argumenty, którymi możemy do gołej ziemi wypalić cały ten gąszcz reżimowego bełkotu. Ale wiemy o tym tylko my, bo nasi wyborcy dostają coraz bardziej jałowe, wyprane z merytorycznego przekazu materiały. Przerost formy nad treścią najlepiej ucieleśnia plakat PJKM z AD 2005, na którym oprócz wesołej gęby naszego patriarchy i nazwy komitetu nie było już NIC. Czy tylko tyle mamy do przekazania wyborcom ? Czy obecne „Niesiemy Europie wolność” jest posłaniem wystarczająco głębokim, że wartym samodzielnego drukowania na plakatach ? Pewnie że plakat to nie miejsce na doktorat z filozofii, ale można tam jednak zmieścić na rozmaite sposoby trzydzieści razy więcej treści bez uszczerbku dla jego czytelności. Ale my uparcie wolimy marnować powierzchnię na nic nikomu nie mówiące elementy graficzne (chociaż grafika też może coś mówić, a nie tylko zapełniać wolne miejsce farbą). W ten sposób ludzie, którzy potrafią zniszczyć w każdej dyskusji najtęższe działa socjalizmu, mogą się tylko poszczycić marnowaniem czasu i środków na zalepianie miast białym gołąbkiem. Czy naprawdę tylko na to nas stać i z tego chcemy być zapamiętani ?

Podobnie nasze ulotki, które z wyborów na wybory zawierają coraz mniej treści i na stale obniżanym poziomie, a w ostatnich wyborach nawet to co mówiły przyprawiało o zakłopotanie („stawiamy na edukację” — kto to u licha pisał ?!) — za to na coraz grubszym papierze zadrukowanym wciąż bujnieszą pstrokacizną. Doprawdy nikogo, do radykalnego kroku jakim jest głosowanie na UPR, nie może skłonić powtarzanie ogólników. My musimy ludzi przekonać, że mamy rację, a nie tylko informować zdawkowo o wybranych pomysłach. Tylko ograne idee i koncepcje mogą korzystać z luksusu jednozdaniowych napomknień — radykalne i nowe wymagają uzasadnienia. Większość ludzi jest oczywiście na uzasadnienia zupełnie odporna, ale ci i tak na nas nie zagłosują (albo tylko przypadkiem).

Żebyśmy się dobrze rozumieli — nie chodzi o jedną zbiorczą ulotkę na której zamiast jednym zdaniem, każdy temat skwitujemy trzema. Takie materiały też są potrzebne, ale przede wszystkim musimy bazować na tematycznych miniwykładach, jednozadaniowych ulotkach, w których nie rzucamy hasłami, tylko systematycznie wykminiamy podstawowe argumenty. Ścisłe, precyzyjne, wsparte dobrą, bezkompromisową, acz nie histeryczną narracją — takie ulotki mogą z czasem zamienić rachityczny klub zapaleńców w ważny antysystemowy ruch społeczny. Banały na kredzie nie wyciągną nikogo z domu na zebranie UPR. Ulotek na grubym papierze i w pełnym kolorze wydrukujemy mniej niż na offsecie i czarno-białych — a skuteczność argumentów wydrukowanych na gorszym papierze spada bardzo nieznacznie, czego nie da się powiedzieć o argumentach, których ktoś nie przeczytał, bo zabrakło dla niego jeszcze jednej ulotki. W dodatku przepych nie licuje z niezależnym przekazem o pasożytniczych partiach głównego nurtu — warto tu przypomnieć kretyńską sytuację z referendum AD 2004, kiedy na tym samym prareferendum rozdawaliśmy ulotki pytające „czy wiesz, ile zapłaciłeś za kolorowe foldery promujące UE” oraz... kolorowy folder krytykujący UE... Co bystrzejsi śmiali nam się w twarz — i mieli rację.

Czy to na ulotkach, czy w telewizji priorytetem jest treść, a nie osoby kandydatów. To zapewne kolejne wstrząsające novum dla naszej Sekcji Marketingowej. Oczywiście warto zawsze podpromować parę osób, ale nie łudźmy się, że w czasie jednej kampanii, kiedy naraz rzucają się na widza setki nazwisk, my będziemy tak świetni, że wybijemy się z kolejną setką własnych. Zresztą niektóre formy promocji stanowią raczej antyreklamę. Pokazanie w telewizji kilku stękających, bo już nawet nie gadających, głów to rozrywka tylko dla kandydatów i ich sąsiadów i znajomych. Dla wyniku partii jest to nawet znacznie gorsze niż bezbarwna poprawność i tylko trochę gorsze niż plansza, że partia nie wykorzystała czasu antenowego. Póki nie mamy zbyt wielu medialnych i potrafiących wystąpić przed kamerą osób, nie rzucajmy wszystkich sił na przecieranie ich w telewizji. Zwłaszcza, że póki co w każdych kolejnych wyborach promujemy nowy garnitur działaczy. Lepszy jest dobry bezosobowy przekaz niż seria personalnych porażek. Ogólnie zresztą partia ideowa powinna skupiać się bardziej na ideach niż na personaliach. Tu raz jeszcze trzeba wyrazić zdziwienie, że ma jednocześnie w programie coś tak durnego jak JOWy (ceterum censeo: wykreślmy tę herezję z programu nareszcie).

Nasz przekaz musi być jasny i radykalny, musi dawać ludziom po pysku — niech się 95% obrazi, byle 5% dzięki temu otrzeźwiało. O naszych audycjach ludzie muszą mówić w tramwaju — większość z oburzeniem albo politowaniem, ale niech 5% poczuje, że nareszcie ktoś im mówi prawdę. Niech chociaż przez chwilę ludzie zwątpią w uładzony obraz świata z mediów głównego nurtu — większość otrząśnie się za chwilę z tego nieprzyjemnego doświadczenia, ale niech parę procent zostanie trwale zarażonych nieufnością i pozostawionych z potrzebą przemyślenia paru rzeczy do nowa.

Parę takich wzlotów mieliśmy we wczesnych latach 90. — nasza kampania AD 1991 doczekała się uwiecznienia w teledysku Kultu „45/89”, bo to było coś, co wbijało się w pamięć i żyło własnym życiem. Ostatnie udane klipy telewizyjne mieliśmy AD 1997 — jeśli centrala nie ma żadnych świeżych pomysłów, niech je wykopie z archiwum po prostu. Potem UPR straciła zęby i zaczęła udawać, że jest partią jak każda inna (tylko, ma się rozumieć, mniejszą i biedniejszą).

Najgorsze co możemy zrobić, to klip, którego ludzie nie zauważą w całym tym populistycznym ścieku. To musi być kontrowersyjne i nietypowe pod każdym względem. Szybki montaż, mocne słowa, nietypowa grafika, energetyczna muza — coś co oderwie ludzi od dłubania w nosie albo od konsumpcji schaboszczaka. Parę świetnych filmików podczas poprzednich wyborów wrzucił na YouTube użytkownik LibertyUPR — chciałbym podać łącze do co lepszego kawałka, ale niestety właśnie się okazuje, że jego profil został zawieszony, a wszystkie filmy są niedostępne. Myślę, że ten człowiek jest nam w stanie zrobić dużo lepszą kampanię telewizyjną niż rozkochana w sielankowych wizjach fruwających gołąbków ekipa obecnych wizerunkowców od siedmiu boleści. Nikogo nie obchodzą gołąbki — lepiej już dać gołą-babę, a nie gołąb-ka, przynajmniej ludzie zwrócą na to uwagę. A jeśli już musi być gołąbek, to niech chociaż zebździ się centralnie na tę europejską flagę. Niech się ludzie zagotują czytając hasła „Ein Reich, ein Volk, ein Euro” na tle archiwalnych filmików z maszerującymi nazistami. Niech się wkurzą, przypominając sobie niespełnione obietnice i późniejsze wykręty PO. Niech się pośmieją ze złośliwych komentarzy do co głupszych wypowiedzi eurofili. Niech patrzą z niedowierzaniem na informacje o przeszłości niektórych kryptokomunistów z unijnej oligarchii. Niech sprawdzają w necie podawane kwoty, obrazujące skalę unijnego marnotrawstwa. Niech tylko nie zostaną obojętni na kolejny miałki bełkot o lepszym jutrze.

Po prostu forma musi pasować do treści. Przesłania o tym, że wszystkie partie okradają obywateli, że UE staje się totalitarnym kołchozem, że główne media są częścią systemu, który sprowadza się do pasożytnictwa i wyzysku, że unijny etatyzm dewastuje gospodarkę i morale Europy — nie można próbować przekazać tymi samymi środkami wyrazu, co komunikat przeciwny. Wzorowanie się na głównych partiach jest w tych warunkach samobójstwem. Oświadczenie, że świat zmierza w złym kierunku, wydane starannie na kredowym papierze i opatrzone zdjęciem szczęśliwego jak Smurf kandydata nie powoduje, że przekaz staje się wiarygodny. Przeciwnie — tworzy poznawczy dysonans, taki sam jak Sid Vicious mówiący, że kogo jak kogo, ale Królową należy jednak szanować.

Wszystkim którzy uważają, że agresywna kampania odstrasza wyborców, a stonowane frazesy są kluczem do sukcesu UPR, proponuję udowodnienie tego na liczbach. Wyniki wyborów jakoś uparły się złośliwie tego nie potwierdzać. Odkąd po traumie roku 1993 zaczęliśmy łagodzić wizerunek, wyniki mieliśmy już tylko coraz gorsze — wprost proporcjonalnie do redukcji radykalizmu. Nigdy nie zbliżyliśmy się już do wyniku 3,18%, jaki wtedy osiągnęliśmy. Po serii samobójczych koalicyj pozbawiliśmy się już zresztą całkowicie stałego elektoratu, więc nie mamy naprawdę nic do stracenia. Zaczynamy praktycznie od zera i musimy mocno trzasnąć drzwiami, żeby ktoś zauważył, że wchodzimy.

O tym też warto pamiętać i podarować sobie ten naiwny triumfalizm i urzędowy hurra-optymizm, w którym zwłaszcza JKM się specjalizuje. Wmawiając sobie i wyborcom, że idziemy po jakieś wielkie zwycięstwo już w tych wyborach, narażamy się tylko na śmieszność i rozczarowania. Warto poprawnie ustalić swoje cele i perspektywy, bo ludzie, którzy cały czas wkręcają sobie, że walczymy o 15%, niewłaściwie definiują grupę docelową i źle dobierają środki przekazu. Trochę realizmu nie zawadzi. Walczymy o maksimum 3% tym razem, żeby następnym powalczyć o 4. Nasz plan musi być długofalowy, a nie opierać się na nieregularnych zrywach i następujących po nich depresjach. Jeśli postawimy sobie realistyczne cele, być może nie będziemy wpadać w apatię po kolejnych porażkach. Nie służy temu raczej naiwne nakręcanie atmosfery przed każdymi wyborami. Nie mogę już słuchać o kolejnej wyjątkowej szansie, o tym, że jeśli się tylko trochę sprężymy, to przeskoczymy 5% o wylądujemy na 15-tu. Chęć zmobilizowania członków, sympatyków i wyborców nie upoważnia do karmienia ich fałszywymi nadziejami i narażania na bolesne rozczarowania. Na pewno nie wtedy, kiedy mamy zamiar używać ich regularnie. (Do JKM: jeśli ktoś już się przekonał, że nie ma czucia do realnego wyważania prognoz, niech po prostu zostawi to innym.)

Niestety sam pomysł, że w ciągu jednej kilkutygodniowej kampanii kilkaset osób w skali kraju może zmienić bieg historii, jest z gruntu zły. Powiedzmy to wreszcie jasno: dojście do 5-procentowego progu to kwestia 10 lat konsekwentnej pracy, całej serii dobrych kampanij i akcyj pomiędzy nimi. Błędem jest wiara, że możemy zacząć od skoku na europarlament.

Na pewno nie przeszkodziłoby nam w tym parę rozpoznawalnych osób na listach. Tymczasem te UPR-owskie wyglądają marnie nawet jak na nasze możliwości. Nie tylko nie ściągnęliśmy na nie żadnego znanego nazwiska spoza partii, ale nawet nie wykorzystaliśmy co bardziej rozpoznawalnych członków i zadeklarowanych sympatyków. Na to możemy już teraz tylko ponarzekać, ale chyba warto, żebym przypomniał swój pradawny postulat, żeby listy kandydatów były gotowe wiele miesięcy przed zbieraniem podpisów i żeby myśleć o pozyskiwaniu ludzi z wyprzedzeniem na tyle dużym, aby dać im szansę się do tego przygotować. Bo osoby, którym damy 5 minut na ostateczną decyzję będą miały tendencję do odpowiadania „NIE”. Warto rozpuszczać wici i szeroko konsultować kandydatury, bo prezesi składający je na kolanach, mają tendencję przyjmować za pewnik, że szef lokalnej struktury jest z samego tego powodu wyborczą lokomotywą. Otóż nie zawsze — pion administrujący nie jest koniecznie tożsamy z medialnym i czas już skończyć z tą drętwą centralistyczną wizją.

W tym kontekście warto też wreszcie zrewidować główne hasło kampanii. „Niesiemy Europie wolność” będziemy mogli sobie napisać, kiedy będziemy mieli widoki na jakiekolwiek miejsca w europarlamencie. Teraz takie hasło zestawione z naszym potencjałem nieprzyjemnie z nim dysonuje i podprogowo każe zlekceważyć cały opatrzony nim komunikat. Napiszmy sobie lepiej coś w stylu „Nie śpij, bo Cię okradną” — coś wskazującego na raczej informacyjny charakter tej kampanii, na początek nowego ruchu, do którego najwyższy czas się przyłączyć, a nie na zamiar podboju Europy już teraz.

Zasadniczo nie jest jeszcze za późno, żeby p. Witczak udowodnił, że choć nie jest dobrym mówcą, to jest dobrym prezesem i wyciągnął wnioski z 20 lat klęsk i błędów. Jeśli nie zacznie jednak od odebrania Sekcji Marketingowej ostatecznego głosu w tych wszystkich sprawach, to na pewno pojedziemy dotychczasową koleiną na dotychczasowe manowce. Ja jednak pozwalam sobie wątpić w taki obrót sprawy i już dzisiaj zaczynam układać dla UPR zgrabne epitafium.

Dobromir Sośnierz

O autorze

Syn posła PiS Andrzeja Sośnierza, ukończył studia na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Śląskiego. Pracuje jako informatyk. Od 1990 związany z UPR, od 1994 jako członek partii, przez wiele lat w zarządzie katowickiego UPR. W wyborach samorządowych w 2006 roku kandydat na prezydenta Katowic. W wywiadzie dla wiadomosci24.pl przyznał jednak, że ostatnio opuścił szeregi UPR, choć nadal jest to partia, do której poglądów mu najbliżej.

Wywiad dla wiadomosci24.pl
[link widoczny dla zalogowanych]

***

"Niesiemy Europie wolność" - relacja z konwencji wyborczej UPR na YouTube:
http://www.youtube.com/view_play_list?p=328F25D4FD38A0C4


Post został pochwalony 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Hitman




Dołączył: 27 Lut 2008
Posty: 1280
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 85 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków

PostWysłany: Wto 5:44, 12 Maj 2009    Temat postu:

Ehhh... Cięzko się nie zgodzić a chciałbym móc się nie zgodzić ponieważ sam trochę pracy w zbieranie podpisów włożyłem bo chcę aby w końcu się udało!

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mucha CC




Dołączył: 23 Wrz 2008
Posty: 202
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków

PostWysłany: Wto 5:54, 12 Maj 2009    Temat postu:

i na dodatek jeszcze Berkowicz się dał tak załatwić w Młodzież kontra...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Hitman




Dołączył: 27 Lut 2008
Posty: 1280
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 85 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków

PostWysłany: Wto 5:58, 12 Maj 2009    Temat postu:

nie załatwić ale Tusk mu podołał, mniejsza z tym.
w Każdym razie Berkowicz miał wiele trudniejsze zadanie niż organizacja takiego wiecu(kto był w ogóle odpowiedzialny za organizacje, proszę was nie piszcie że pan Witczak bo chciałbym go w końcu polubić)
I walczył, zorganizowanie wiecu nie jest walką bo nie ma się przeciwników Wink
Fakt że lepiej by było gdyby Berkowiczowi się udało(zawsze to lepiej dla partii)
ale na to jest osobny temat, ten dotyczy nieco innej tematyki Wink



A nawet jeśli się teraz nie dostaniemy(w co wątpię aby nam się udało)
to w ogóle nie będę zawiedziony, to praca długofalowa i trzeba konsekwentnie przez długi okres czasu ją wykonywać, nie raz na rok pomachać flagą(to do niektórych UPRowców)
Kiedyś w podstawówce biegałem, startowałem w zawodach, szło mi nieźle ale niezapomne pierwszego biegu, nagły zryw! cieszyłem się że NAPI***LAM! nie pomyślałem o rozłożeniu sił, mam nadzieję iż osoby odpowiedzialne za UPR o tym nie zapomną, ja od 11 roku życia już to wiem...


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Hitman dnia Wto 6:02, 12 Maj 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
MateuszP
Gość






PostWysłany: Wto 7:30, 12 Maj 2009    Temat postu:

Konrad i tak Tuskowi dowalił najmocniej razem z Hrabią więc trochę optymzmu Panowie Wink

W UPR jest znacznie lepiej niż 4 lata temu(pamiętam te czasy) i będzie LEPIEJ!!!

Ja po konwencji wyjechałem zadowolony bo spotkałem się z ludźmi z różnych części Polski, wymieniłem kontakty i wypytywałem ludzi o ciekawe pomysły/rozwiązania w budowaniu struktur UPR.

Co stanowi problem żeby w 27 tys Wieluniu była struktura UPR i młodzieżówka na 5 porządnych gości Very Happy ??


Ostatnio zmieniony przez MateuszP dnia Wto 7:32, 12 Maj 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
sapientisat




Dołączył: 13 Sie 2008
Posty: 38
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 9:00, 12 Maj 2009    Temat postu: miast

"troszczyc sie i wylewac zale" ruszcie d... podpowiadac i dopowiadac kazdy potrafi! widzisz błedy w pracy sekcji marketingowej? dołacz do nich
! udowodnij,ze umiesz wiecej niż krytykowac i troszczyc sie! nie pisze tych słow do autora ale do nas wszystkich.Nie ma ICH,ktorzy sa odpowiedzialni,jestesmy MY.Trwa kampania,czy ktos z Was wie jak wyglada ona w Warszawie? Co zrobiłeś TY sam? zebrałes podpisy? DOSKONALE! zarejestrowaliśmy sie, mamy nr 1 ... co robisz teraz??? w jaki sposób wspierasz kampanie? odpowiedz sobie szczerze na to pytanie,nie patrz co robia inni,zobacz co ZROBISZ TY.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mucha CC




Dołączył: 23 Wrz 2008
Posty: 202
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków

PostWysłany: Wto 9:13, 12 Maj 2009    Temat postu:

MateuszP napisał:
Konrad i tak Tuskowi dowalił najmocniej

sorry, oglądaliśmy ten sam program?

Konrad został zmasakrowany stwierdzeniem, że wykorzystuje fundację Anny Dymnej i czas Młodzież kontra, żeby robić sobie kampanie

dla mnie to była masakryczna porażka


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
batman55




Dołączył: 18 Kwi 2009
Posty: 2
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 9:17, 12 Maj 2009    Temat postu: Danek

Dlaczego cieniasy nie wystawicie Danka. On by wam nabił dużą popularność.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Hitman




Dołączył: 27 Lut 2008
Posty: 1280
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 85 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków

PostWysłany: Wto 9:54, 12 Maj 2009    Temat postu:

Batman55po pierwsze daruj sobie cieniasów po drugie Danek sam nie chce..

sapientisatnie rozumiem twojej logiki, nie można krytykować jeśli samemu nie było się organizatorem konwencji? a jak widziało się poprzednie i można porównać?
nie można powiedzieć co było źle a co dobrze?
Cały czas działam ile mogę, póki co jest organizacja w strukturach następnie działanie, na zbieranie podpisów po koordynowaniu i zbieraniu w Krakowie pojechałem do Rzeszowa by pomóc zbierać na podkarpaciu, jak to powiedział tamtejszy działacz"no to 500podpisów na bidę udało się dziś zdobyć".
Jeśli uważasz że Dobromir robi mało to Tobie powinno być wstyd, mając rodzinę na utrzymaniu i mieszkając w Katowicach potrafi się zmobilizować i jeździć na programy do Krakowa, wygłaszać choćby na zjeździe merytoryczne referaty i zachęcając do konstruktywnej dyskusji, idąc twoją logiką"jak możesz mu cokolwiek zarzucić, jak jesteś kozak to weź jego rodzinę na utrzymanie i jeździj zamiast niego na program i zjazdy to dopiero wtedy będziesz mógł krytykować"
BRAWO:|

MateuszP
Co jak co ale obecność UPRowców z innych miast nie jest raczej zasługą organizatorów, druga sprawa że na poprzednich konwencjach zawsze było ich ponad dwa razy więcej.


nie żałuje że tam pojechałem ale zawiodłem się po prostu że 5 godzin dojazdu w jedną stronę a ja usłyszałem pare dowcipów i zero merytoryki...
Nie mogę napisać iż jestem zawiedziony bo nie byłem organizatorem?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mucha CC




Dołączył: 23 Wrz 2008
Posty: 202
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków

PostWysłany: Wto 10:27, 12 Maj 2009    Temat postu:

Hitman napisał:

Nie mogę napisać iż jestem zawiedziony bo nie byłem organizatorem?

oni uważają, że nie możesz powiedzieć, że socjalizm jest do dupy, bo go sam nie wymyśliłeś

nie możesz powiedzieć, że kiełbasa jest niedobra, bo jej sam nie skręciłeś

itp itd Laughing Laughing Laughing Laughing

ja się uśmiałem

PS

faktycznie ta konwencja była taka beznadziejna?


Post został pochwalony 1 raz

Ostatnio zmieniony przez Mucha CC dnia Wto 10:29, 12 Maj 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Hitman




Dołączył: 27 Lut 2008
Posty: 1280
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 85 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków

PostWysłany: Wto 12:09, 12 Maj 2009    Temat postu:

Sprawy organizacyjne i merytoryczne do kitu...Niestety...
Wiele bardziej merytorycznie było w busie gdy dojeżdżaliśmy, no i pogoda była nie najgorsza, tylko strasznie nie dobre kebaby mają w Wawie :/


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mucha CC




Dołączył: 23 Wrz 2008
Posty: 202
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków

PostWysłany: Wto 12:44, 12 Maj 2009    Temat postu:

Hitman napisał:
Sprawy organizacyjne i merytoryczne do kitu...Niestety...

oglądałem retransmisję u Mistrza na blogu i mam takie pytanie - JKM się tam nie pojawił?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
evilboy




Dołączył: 12 Maj 2008
Posty: 4
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 13:03, 12 Maj 2009    Temat postu:

Owszem, potrzebne są duże zmiany. Ale jak tu cokolwiek zmienić skoro ja w swoim 200-tysięcznym mieście nie mogę się doczekać żadnego spotkania, żadnej pikiety, dosłownie żadnego działania. Nawet podczas akcji zbierania podpisów nie napotkałem nikogo z UPR. Rolling Eyes

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dobromir Sośnierz
Gość






PostWysłany: Wto 13:53, 12 Maj 2009    Temat postu:

Mucha CC napisał:

oglądałem retransmisję u Mistrza na blogu i mam takie pytanie - JKM się tam nie pojawił?


No nie pojawił i mam nadzieję, że ma na to BARDZO DOBRE wytłumaczenie. Ja rozumiem urażoną dumę starszego pana, że nie jest jedynką, ale trzeba jednak czasem urazy schować do kieszeni.

P.S. Też się zgadzam z autorem. Sam bym tego lepiej nie napisał... Laughing


Ostatnio zmieniony przez Dobromir Sośnierz dnia Wto 14:35, 12 Maj 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dobromir Sośnierz
Gość






PostWysłany: Wto 13:56, 12 Maj 2009    Temat postu:

evilboy napisał:
Owszem, potrzebne są duże zmiany. Ale jak tu cokolwiek zmienić skoro ja w swoim 200-tysięcznym mieście nie mogę się doczekać żadnego spotkania, żadnej pikiety, dosłownie żadnego działania. Nawet podczas akcji zbierania podpisów nie napotkałem nikogo z UPR. Rolling Eyes


A jakie to miasto ? Nie ma tam struktur czy po prostu nieczynne ?


Ostatnio zmieniony przez Dobromir Sośnierz dnia Wto 13:58, 12 Maj 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
evilboy




Dołączył: 12 Maj 2008
Posty: 4
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 14:57, 12 Maj 2009    Temat postu:

Toruń... Niby struktury są, ale niewiele się dzieje.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez evilboy dnia Wto 15:42, 12 Maj 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fracek




Dołączył: 15 Mar 2008
Posty: 1
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 16:53, 12 Maj 2009    Temat postu: zgadzam się... w 50%

Zgadzam się z treścią, do momentu kiedy przychodzi kolej na konkretne propozycje działań.
Fakt - konwencja była mdła, niezorganizowana - zwyczajne marnowanie pieniędzy. Fakt, kampania nie powinna być wzorowana na Platformie, przekaz powinien być dużo ostrzejszy. I last "fakt" but not least - prezes Witczak jest beznadziejnym mówcą, za bardzo się denerwuje, mówi chaotycznie jest niepewny... katastrofa. Rację ma pewnie JKM pisząc, że nadaje się na organizatora, ale nie na prezesa.

Ale też błaaaagam, te metody, które Pan podaje jako remedium, to co prawda drugi biegun, ale równie, albo i bardziej katastrofalny. Stosował je przez lata JKM i tylko tracił stopniowo na poparciu.

Srające gołąbki, ulotki na tanim papierze, nawiązania do faszyzmu - już samo to ustawi UPR w oczach wyborców jako coś, czym sobie nie warto głowy zawracać, jakichś bredzących wariatów, w najlepszym razie kabaret. Ale na to głosu nie dadzą.
Bo można sobie argumentować, że obecna Unia to krok po kroku realizacja haseł Hitlera, ale przecież każdy widzi, że w Unii jest bogato, że nikogo nie mordują, że nie ma obozów koncentracyjnych, nie strzela się - każde porównanie do faszyzmy/nazizmu w 99% prostych wyborców będzie kończyło się wzruszeniem ramionami i uśmiechem politowania.
Bo analogia jest dla większości niewyczuwalna!!!

A już powiedzieć, że Hitler był lepszy niż nasi rządzący, to szczyt nonsensu i brak kontaktu z rzeczywistością. Mimo że obiektywnie mógł np. niżej opodatkowywać, to słowo Hitler będzie powszechnie postrzegane w związku z określonymi wydarzeniami, a nie z podatkami. Podobnie nietrafiona byłaby analogia z wykorzystaniem polityki podatkowej Jana Pawła II, jako władcy Watykanu.

Tego nie rozumie tak inteligentny człowiek jak JKM (jeszcze hasło ein reich, ein volk, ain euro było dowcipne i nawet heilowanie było do przyjęcia, ale porównywanie obecnej Unii, czy naszych rządów do rządów Hitlera jest bez sensu z punktu widzenia docelowego odbiorcy przekazu - wyborcy). Nie mogę zrozumieć, dlaczego On tego nie rozumie - chociaż od paru tygodni JKM nie używa argumentu hitlerowego, więc jest nadzieja.


I tak, po pierwsze, jakość przekazu musi być nienaganna! To podstawa... inaczej nikt przekazu nie potraktuje poważnie. Zapomnijmy o pospolitym ruszeniu, emitowaniu setek różnych treści i przekazów byle jak, ale na dużą skalę, jakiś hura-akcjach typu palenie flagi.

Trzeba sobie zdać sprawę z paru rzeczy, a potem działać.

To kilka z tych "rzeczy":
Polacy w zdecydowanej większości są pozytywnie nastawieni do Unii, a to że kasa płynie, a to że ludzie wyjadom i zarobiom i wrócom z kasom. Po co srać na coś co nam tyle dobra przysparza?

Nie "srajmy" na Unię, nie palmy flagi, ale wykorzystajmy to czego ludzie się akurat w Unii boją (przekaz negatywny) i podajmy parę myśli pozytywnych.

I tak z paru sondaży wynika, że ludzie nie pozbyliby się mimo wszystko niepodległości Polski, bo cały czas w pamięci mają a to powstańców warszawskich, a to powstania pod zaborami. Barierą nie do pogodzenia będzie, że tamci ginęli na marne.

Trzeba więc pokazywać, że Unia to nie dawniejsze EWG, że to do czego wstępowaliśmy się zmienia w kierunku zbiurokratyzowanego państwa i że my chcemy ten proces zatrzymać i sprowadzić do EWG właśnie. No i że PiS do spółki z PO pchają nas właśnie do tego państwa (przekaz, że PO to to właściwie prawie to samo co PiS byłby wskazany jak najczęściej).

"Chcemy EWG nie UE" to byłoby hasło z treścią!

Działać też będą hasła przeciw wspólnej walucie - obawa prze drożyzną (to wykorzystywać będzie też PiS), przykład sporego kryzysu gospodarczego na Słowacji (produkcja spada po kilkanaście procent od początku roku, Słowacy kupują w Polsce, bo u nich za drogo - mniejsza z tym, że w wyniku spadku kursu złotówki, ale argument jest) po wprowadzeniu euro powinien być głównym motywem argumentacji.

I np. hasło "Słowacja po wprowadzeniu EURO ma już drożyznę, bezrobocie i kryzys produkcji, Słowacy kupują w Polsce, bo tam jest za drogo. Czy na pewno chcesz tego samego?"

Jeśli środków mamy mało (po co było marnować kasę na konwencję? ale to już po ptokach), to trzeba się skupić na kilku istotnych hasłach, podać je w odpowiedni jakościowo sposób, wybrać odpowiednie środki przekazu.
Nie wiem czy stać UPR na billboardy (lepiej by było, żeby było stać) - jeśli nie, to trzeba skupić się na elementach dostępnych:
- ulotki (tak, tak - bez kredy nie ma sensu),
- bezpłatny czas w tv. niezłe byłoby coś na kształt spotu, do którego link na youtube podawał z tydzień temu JKM na blogu - przebitki wypowiedzi Korwina z pierwszej lustracji, wypowiedzi telewizyjnych Popieli, w tle pieśń amerykańskich niewolników, napisy - TO BYŁO TO CZEGO TRZEBA!

No i oczywiście do boju w debatach puścić ludzi, którzy umieją mówić, bez względu na to czy startują do PE, czy nie (SM, JKM, Popiela), z myślą, żeby wypromować twarz Popieli, SM, ew. kogoś z "młodzieży kontra" (był taki jeden co by się nadawał). A przedtem przekonać tych frontmanów, żeby w każdym programie przekazali minimum przekazu partii na obecne wybory (EWG nie UE, drożyzna na Słowacji itd.). Prezes Witczak niestety nie powinien występowaćSmile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mucha CC




Dołączył: 23 Wrz 2008
Posty: 202
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków

PostWysłany: Wto 17:00, 12 Maj 2009    Temat postu:

Stanisław Michalkiewicz w dyskusjach jest beznadziejny - jest ignorantem, a ignorantów wyrzuca się z pamięci (nawet nie to, że ich się najszybciej zapomina - ich się wyrzuca)

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lech Walicki




Dołączył: 23 Gru 2006
Posty: 8
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Białystok, Rzeszów, Kraków

PostWysłany: Wto 18:27, 12 Maj 2009    Temat postu:

Święte słowa Dobromir, ale na jakości (myślę przykładowo o ulotkach) nie powinniśmy oszczędzać. Nie chodzi mi również o trwonienie kasy na bilbordy, ale musimy skutecznie stwarzać pozór że stanowimy bogatą gromadkę. Papier ksero - jak najbardziej, ale jedynie jako merytoryczny dodatek.

Jeżeli ten człowiek z youtuba faktycznie jest w stanie zrobić niezły spot - niech go koniecznie robi. Z gotowym produktem w dłoni zawsze można coś wynegocjować...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dobromir Sośnierz
Gość






PostWysłany: Wto 22:20, 12 Maj 2009    Temat postu: Re: zgadzam się... w 50%

fracek napisał:
Ale też błaaaagam, te metody, które Pan podaje jako remedium, to co prawda drugi biegun, ale równie, albo i bardziej katastrofalny. Stosował je przez lata JKM i tylko tracił stopniowo na poparciu.

Nie, JKM nie stosuje żadnych metod, tylko gada co mu wskoczy na język.

fracek napisał:
Srające gołąbki, ulotki na tanim papierze, nawiązania do faszyzmu - już samo to ustawi UPR w oczach wyborców jako coś, czym sobie nie warto głowy zawracać, jakichś bredzących wariatów, w najlepszym razie kabaret. Ale na to głosu nie dadzą.

Na UPR w wersji bezzębnej też jakoś nie chcą. W najgorszym razie wyjdzie na to samo, a przynajmniej sobie ulżymy. Zróbmy takie audycje do TV, żeby się wszyscy posmarkali i żebyśmy mieli o czym dzieciom opowiadać, jakeśmy pogonili kota patafianom. Gorzej na pewno nie będzie. Twierdzę, że raczej lepiej.

fracek napisał:
Bo można sobie argumentować, że obecna Unia to krok po kroku realizacja haseł Hitlera, ale przecież każdy widzi, że w Unii jest bogato, że nikogo nie mordują, że nie ma obozów koncentracyjnych, nie strzela się - każde porównanie do faszyzmy/nazizmu w 99% prostych wyborców będzie kończyło się wzruszeniem ramionami i uśmiechem politowania.
Bo analogia jest dla większości niewyczuwalna!!!

Znowu to samo — błąd definiowania grupy docelowej i bieżących celów. Ci którzy nie chwytają analogii nie są naszą grupą docelową. 99% prostych wyborców ma nas w okrężnicy, niezależnie co im powiemy. Ma nas gdzieś bo jesteśmy mali i autorytety mówią, że także głupi — w oczach prostaczków to już jest ostateczny cios i nie ma na razie co się napinać, żeby im zaimponować.

Naprawdę, zdanie sobie sprawy, do kogo chcemy dotrzeć zupełnie zmienia perspektywę. Dlatego realistyczne uświadomienie sobie, że szczytem marzeń jest dla nas teraz 3%, co przy frekwencji ok. 30% daje niecały 1% uprawnionych, sprowadza nas na ziemię i podpowiada, żeby skoncentrować się na dotarciu do tego procenta — co jest w zasięgu naszych możliwości — a nie rzucaniu się z motyką na 10%. Nie ma co schlebiać wszystkim na raz, bo to niewykonalne. Jeśli stworzymy przekaz, który zrozumie każdy głupi, to nawet głupi się nim nie zainteresuje.

fracek napisał:
A już powiedzieć, że Hitler był lepszy niż nasi rządzący, to szczyt nonsensu i brak kontaktu z rzeczywistością. Mimo że obiektywnie mógł np. niżej opodatkowywać, to słowo Hitler będzie powszechnie postrzegane w związku z określonymi wydarzeniami, a nie z podatkami.

No dobra, ale kto mówi o tym, żeby gadać, że za Hitlera było lepiej ? Na pewno nie ja, bo to głupota i w zasadniczym sensie nieprawda. Co innego ironiczne zestawienie haseł i budowanie negatywnych skojarzeń, a co innego bredzenie, że Hitler był lepszy. Fałszywy przykład może faktycznie zruinować cały wywód, więc upodobanie Korwina do brnięcia w takie teorie uważam za samobójcze.

fracek napisał:
Tego nie rozumie tak inteligentny człowiek jak JKM (jeszcze hasło ein reich, ein volk, ain euro było dowcipne i nawet heilowanie było do przyjęcia,

No właśnie. Skoro się zgadzamy, to po co ta dyskusja o czymś, czego nie proponuję. A pamiętne heilowanie ja bym nawet wkleił w jakiejś audycji, zestawione z zatrwożoną miną Rymanowskiego i podpisem „Nawet nie mają poczucia humoru” Smile

fracek napisał:
ale porównywanie obecnej Unii, czy naszych rządów do rządów Hitlera jest bez sensu z punktu widzenia docelowego odbiorcy przekazu - wyborcy). Nie mogę zrozumieć, dlaczego On tego nie rozumie - chociaż od paru tygodni JKM nie używa argumentu hitlerowego, więc jest nadzieja.

Spoko, na pewno tylko się przyczaja na najlepszy moment, żeby się nie przejadło. Smile

fracek napisał:
I tak, po pierwsze, jakość przekazu musi być nienaganna! To podstawa... inaczej nikt przekazu nie potraktuje poważnie.

Zależy co rozumieć przez „jakość”. Oczywiście, musi być estetycznie i czytelnie. Ale przepych jest zbędny i często nawet szkodliwy.


fracek napisał:
Zapomnijmy o pospolitym ruszeniu, emitowaniu setek różnych treści i przekazów byle jak, ale na dużą skalę, jakiś hura-akcjach typu palenie flagi.

Bo co ? Właśnie setki różnych ulotek to jest to czego nam trzeba. Niech nowy sympatyk ma co zbierać, niech nas postrzega jako intelektualny tygiel, który aż rozrywa ciśnienie tego co mamy do przekazania. Jak ktoś dostanie jedną ulotkę z 10 zdaniami i okaże się, że to już w zasadzie wszystko, co chcieliśmy powiedzieć, to dopiero będzie porażka. Człowiek, który dopiero się styka z zupełnie nowym myśleniem o polityce musi mieć w co brnąć. Musimy mieć zawsze więcej materiałów, choćby tylko dla tych bardziej zainteresowanych.

Poza tym jeszcze inna rzecz. Dobrze, żeby każdy kandydat miał choć trochę inny tekst. Po pierwsze dlatego, żeby wyglądał jak ktoś mający coś do powiedzenia, a nie drewniany pajac, który umie tylko wkleić swoje zdjęcie do szablonu (kandydat z seryjnej produkcji). A po drugie zastęp wściniętych w identyczny uniform rekrutów, równo skandujący „Wierzymy w wolną konkurencję, indywidualizm, inicjatywę jednostki i potęgę wolności” wygląda jak jeden wielki oksymoron.

fracek napisał:
Trzeba sobie zdać sprawę z paru rzeczy, a potem działać.
To kilka z tych "rzeczy":
Polacy w zdecydowanej większości są pozytywnie nastawieni do Unii, a to że kasa płynie, a to że ludzie wyjadom i zarobiom i wrócom z kasom. Po co srać na coś co nam tyle dobra przysparza?

Trzeba sobie zdać sprawę najpierw z tego, że ludzie pozytywnie nastawieni do Unii i wierzący, że kasa płynie i przysparza tyle dobra, NIE SĄ NASZĄ GRUPĄ DOCELOWĄ I ZA DIABŁA NA NAS NIE ZAGŁOSUJĄ. Bo — słusznie — uważają nas za eurosceptyków.

fracek napisał:

Nie "srajmy" na Unię, nie palmy flagi, ale wykorzystajmy to czego ludzie się akurat w Unii boją (przekaz negatywny) i podajmy parę myśli pozytywnych.

Taką kampanię będzie miał PiS i Libertas. Jeśli chcemy się kopać z koniem o owies, którego i tak nie dostaniemy, to spoko. Ale ja myślę, żeby rozejrzeć się za naprawdę eurosceptycznym elektoratem i pokazać, że tylko my jesteśmy naprawdę sceptyczni, a reszta to eurofilskie cieniasy.

fracek napisał:
I tak z paru sondaży wynika, że ludzie nie pozbyliby się mimo wszystko niepodległości Polski, bo cały czas w pamięci mają a to powstańców warszawskich, a to powstania pod zaborami. Barierą nie do pogodzenia będzie, że tamci ginęli na marne.

Myślisz, że ci z PiSu nie czytali tych sondaży ?

fracek napisał:
Trzeba więc pokazywać, że Unia to nie dawniejsze EWG, że to do czego wstępowaliśmy się zmienia w kierunku zbiurokratyzowanego państwa i że my chcemy ten proces zatrzymać i sprowadzić do EWG właśnie.

... jak się da — a jak się nie da, wypiszemy się stamtąd w cholerę. O tym też trzeba mówić, bo nikt inny tego nie zaproponuje. Trzeba zagospodarowywać wolne nisze, a nie gryźć się o ten sam kawałek padliny z silniejszymi hienami.

fracek napisał:
No i że PiS do spółki z PO pchają nas właśnie do tego państwa (przekaz, że PO to to właściwie prawie to samo co PiS byłby wskazany jak najczęściej).

Tak jest, tu pełna zgoda. Zawsze powinniśmy się starać wrzucać wszystkie reżimowe partie do jednego wora i podkreślać, że jesteśmy czymś radykalnie odmiennym, a nie jakąś lepiej doprawioną Platformą.

fracek napisał:
"Chcemy EWG nie UE" to byłoby hasło z treścią!

Jako jedno z wielu. Jego słabością jest to, że wymaga wiedzy, czym jest EWG i w czym tkwi różnica.

fracek napisał:
Działać też będą hasła przeciw wspólnej walucie - obawa prze drożyzną (to wykorzystywać będzie też PiS)

No właśnie, tym nawiasem wyręczyłeś mnie w odpowiedzi. Smile

fracek napisał:
, przykład sporego kryzysu gospodarczego na Słowacji (produkcja spada po kilkanaście procent od początku roku, Słowacy kupują w Polsce, bo u nich za drogo - mniejsza z tym, że w wyniku spadku kursu złotówki, ale argument jest) po wprowadzeniu euro powinien być głównym motywem argumentacji.

Wiadomo, nie ma co z tego argumentu rezygnować. Ale trzeba wiedzieć, że w tym punkcie nie będziemy oryginalni.

fracek napisał:
Jeśli środków mamy mało (po co było marnować kasę na konwencję? ale to już po ptokach)

Tu bym nie był taki anty. Aspekt motywacyjny też jest ważny jednak.

fracek napisał:
Nie wiem czy stać UPR na billboardy (lepiej by było, żeby było stać) - jeśli nie, to trzeba skupić się na elementach dostępnych:
- ulotki (tak, tak - bez kredy nie ma sensu),

Ktoś kto odrzuca argument, bo nie jest na kredzie, jest durniem, a durnie nie są naszą grupą docelową. Durnie są grupą docelową PO.

fracek napisał:
- bezpłatny czas w tv. niezłe byłoby coś na kształt spotu, do którego link na youtube podawał z tydzień temu JKM na blogu - przebitki wypowiedzi Korwina z pierwszej lustracji, wypowiedzi telewizyjnych Popieli, w tle pieśń amerykańskich niewolników, napisy - TO BYŁO TO CZEGO TRZEBA!

Zawsze z łączem, nie chce mi się szukać po nocy. Smile

fracek napisał:
No i oczywiście do boju w debatach puścić ludzi, którzy umieją mówić, bez względu na to czy startują do PE, czy nie (SM, JKM, Popiela), z myślą, żeby wypromować twarz Popieli, SM, ew. kogoś z "młodzieży kontra" (był taki jeden co by się nadawał).

Skoro „był” to pewnie Adam Danek. Ale to z kolei żaden liberał, tylko faszysta zwykły, niestety.

fracek napisał:
Prezes Witczak niestety nie powinien występowaćSmile

Mam nadzieję, że zdaje sobie z tego sprawę.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dobromir Sośnierz
Gość






PostWysłany: Wto 22:37, 12 Maj 2009    Temat postu:

Lech Walicki napisał:
Święte słowa Dobromir, ale na jakości (myślę przykładowo o ulotkach) nie powinniśmy oszczędzać. Nie chodzi mi również o trwonienie kasy na bilbordy, ale musimy skutecznie stwarzać pozór że stanowimy bogatą gromadkę. Papier ksero - jak najbardziej, ale jedynie jako merytoryczny dodatek.

Ale po co mamy uchodzić za bogatą gromadkę ? Wg mnie to nawet nieco podejrzane. Dla myślącego człowieka nie ma znaczenia, czy argument wygłasza bogacz czy biedak — a póki co możemy liczyć tylko na takich co umieją samodzielnie myśleć. Za tych którzy nie umieją, już zostało pomyślane, że jesteśmy beznadziejni. Smile

A jeśli nawet ulotka na kredzie ma większe oddziaływanie w porównaniu z offsetową — to jest to, powiedzmy, różnica kilkuprocentowa. Ale ulotek kreda+kolor dostaniemy ze 4 razy mniej za te same pieniądze niż offset+czarno-biały, więc ich pole rażenia będzie 4 razy mniejsze. Jeśli kreda przekonuje ze skutecznością, załóżmy, 7%, a offset — 5%, to cztery ulotki offsetowe dają 20% szans, a odpowiadająca im cenowo jedna ulotka kredowa nadal tylko 7%. Ergo...


Lech Walicki napisał:
Jeżeli ten człowiek z youtuba faktycznie jest w stanie zrobić niezły spot - niech go koniecznie robi. Z gotowym produktem w dłoni zawsze można coś wynegocjować...

Myślę, że powinniśmy go zredagować razem z nim — problemem będą pewnie nasze ulubione prawa autorskie. Bo ta koncepcja wymaga łączenia wielu różnych obrazów i pewnie będzie trochę roboty z uzyskaniem zgody albo zastąpieniem własnymi pracami tego, co chcielibyśmy pokazać. Bez widoków na akceptację centrali, na pewno nie będzie się nikomu chciało.


P.S. Miło że są tu jeszcze inne cudaki piszące pod własnym nazwiskiem. Smile
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
arkdom




Dołączył: 13 Sie 2008
Posty: 2
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 3:37, 13 Maj 2009    Temat postu:

Jeszcze co do Prezesa Witczaka.
Właśnie wysłuchałem jego rozmowy z Ziętkiem z PPP w Sygnałach Dnia z 11 maja.
Totalna porażka. Moim zdaniem to Ziętek go wgniótł w ziemię, a w taki prosty sposób mogłoby być odwrotnie.
Czarno to widzę.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość







PostWysłany: Śro 4:39, 13 Maj 2009    Temat postu:

arkdom niestety ma rację, to już chyba ja bym lepiej wypadł w takiej debacie.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
coornell




Dołączył: 13 Maj 2009
Posty: 1
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kielce/Kraków

PostWysłany: Śro 5:44, 13 Maj 2009    Temat postu:

No może nie wgniótł w ziemię ale był zdecydowanie bardziej przekonywujący dla przecietnego słuchacza. Wczorajsza dyskusja w TVP Info również na niekorzyść p. Witczka.
Mam nadzieję że naszym przedstawicielem w mediach stanie się kiedyś Marcin Chmielowski , bo to gość który już teraz takiego Ziętka z PPP mógłby zdetronizować w 5 minut.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mucha CC




Dołączył: 23 Wrz 2008
Posty: 202
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków

PostWysłany: Śro 7:27, 13 Maj 2009    Temat postu:

coornell napisał:

Mam nadzieję że naszym przedstawicielem w mediach stanie się kiedyś Marcin Chmielowski , bo to gość który już teraz takiego Ziętka z PPP mógłby zdetronizować w 5 minut.

Hola hola hola - Chmielowski to nawet Tuska zmasakrował w ciągu 2 min, więc na Ziętka z PPP pewnie by potrzebował 15... sekund? Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
tensvb
Gość






PostWysłany: Śro 11:24, 13 Maj 2009    Temat postu:

arkdom napisał:
Jeszcze co do Prezesa Witczaka.
Właśnie wysłuchałem jego rozmowy z Ziętkiem z PPP w Sygnałach Dnia z 11 maja.
Totalna porażka. Moim zdaniem to Ziętek go wgniótł w ziemię, a w taki prosty sposób mogłoby być odwrotnie.
Czarno to widzę.


Ja w połowie tę rozmowę wyłączyłem. Witczaka po prostu nie dało się słuchać. Jeszcze pół biedy kiedy Prezes Witczak mówi z kartki do sali, ale prowadzić merytorycznej polemiki z żywą osobą Prezes Witczak zupełnie nie potrafi. Odniosłem wrażenie, że powtarza bez ładu i składu jakieś wyuczone wycinki zdań z programu UPR, które mniej więcej pasują do tego co przed chwilą powiedziała druga osoba. Nie było tam jakiegoś logicznego ciągu myślowego, czy samodzielnie ułożonego kontrargumentu. Prezes Witczak w ogóle nie powinien brać udziału w takiej formule (dwóch gości plus prowadzący) bo najbardziej obnaża ona wszystkie jego słabości. Już lepiej niech Prezes Witczak posyła kogoś, kto jest merytorycznie przygotowany oraz jest dobrym dyskutantem a sam trzyma się od takich programów z daleka.


Ostatnio zmieniony przez tensvb dnia Śro 11:34, 13 Maj 2009, w całości zmieniany 9 razy
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dobromir Sośnierz
Gość






PostWysłany: Śro 20:20, 13 Maj 2009    Temat postu:

coornell napisał:
No może nie wgniótł w ziemię ale był zdecydowanie bardziej przekonywujący dla przecietnego słuchacza. Wczorajsza dyskusja w TVP Info również na niekorzyść p. Witczka.

Nie kumam, po co to ... Przecież dobry występ kogoś innego ciągnie całą listę do góry — a zły występ lidera nie jest żadną promocją dla nikogo. Nie można być głupio chytrym i pchać się samemu, kiedy ma się na ławce lepszych zawodników.

coornell napisał:
Mam nadzieję że naszym przedstawicielem w mediach stanie się kiedyś Marcin Chmielowski , bo to gość który już teraz takiego Ziętka z PPP mógłby zdetronizować w 5 minut.

Chmielowski raczej nie, bo on nie chce być kojarzony jednoznacznie z UPR (w MK też mówi jako KNP UJ, a nie UPR). Z obecnych kandydatów — a jednak najlepiej żeby to był jednocześnie kandydat — to chyba jedyną w miarę przetartą w mediach osobą jest Konrad i jeśli jest w formie, to w takich dyskusjach umie pozamiatać ([link widoczny dla zalogowanych]).


Ostatnio zmieniony przez Dobromir Sośnierz dnia Śro 20:34, 13 Maj 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mucha CC




Dołączył: 23 Wrz 2008
Posty: 202
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków

PostWysłany: Czw 6:00, 14 Maj 2009    Temat postu:

Dobromir Sośnierz napisał:

Chmielowski raczej nie, bo on nie chce być kojarzony jednoznacznie z UPR (w MK też mówi jako KNP UJ, a nie UPR).


to on jest w młodzieżówce UPR ?


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Mucha CC dnia Czw 6:01, 14 Maj 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Hitman




Dołączył: 27 Lut 2008
Posty: 1280
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 85 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków

PostWysłany: Czw 7:02, 14 Maj 2009    Temat postu:

Nie nie jest, on jest jak Batman w lidze sprawiedliwych

Post został pochwalony 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
PITman




Dołączył: 14 Mar 2009
Posty: 165
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: WWA

PostWysłany: Czw 19:22, 14 Maj 2009    Temat postu:

Dobromir Sośnierz napisał:
najlepiej żeby to był jednocześnie Konrad i jeśli jest w formie, to w takich dyskusjach umie pozamiatać ([link widoczny dla zalogowanych]).
a jak nie jest w formie to caly sie trzensie Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
iras




Dołączył: 15 Maj 2009
Posty: 74
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: zachodniopomorskie

PostWysłany: Pią 8:20, 15 Maj 2009    Temat postu: A propos samych uniformistycznych Kandydatów UPRowskich.

Żelaznej logice Pana Sośnierza trudno cokolwiek zarzucić, więc nawet nie będę się starał tego tutaj czynić, by nie zbił moich wątpliwości bezdyskusyjną kontrargumentacją Wink

Niemniej chciałbym zwrócić uwagę tylko na jeden aspekt jego rzeczowego wywodu zawartego w poniższym akapicie, który mi szczególnie nie daje spokoju przed zbliżającą się wielkimi krokami wiążącą datą 7 czerwca, po której to obawiam się, że niezależnie od wyniku UPRowskich kandydatów (nawet w warunkach sprzyjającej niskiej frekwencji 15% może nie wystarczyć na owe 3% poparcie), ZSRE będzie dalej umacniał na Starym Kontynencie swoją niepodzielną dominację (i szczerze wątpię, czy kolejne rozdania z 2014 i 2019 roku cokolwiek w tej mierze zmienią, skoro w reżimie koncesjonowanych merdiów Wolne Narody Europejskie są z założenia na przegranej pozycji), mając przy tym dosłownie za nic demokratyczny głos Europejczyków (skoro jak wiadomo decyzjonizm unijny zapada bynajmniej nie w obrębie pozoranckiego europarlamentu, lecz w reżimowych gabinetach despotycznej administracji brukselskiej/berlińskiej, na którą to absolutnie żaden elektorat nie ma nawet najmniejszego wpływu):

Dobromir Sośnierz napisał:

Dobrze, żeby każdy kandydat miał choć trochę inny tekst (...) żeby wyglądał jak ktoś mający coś do powiedzenia, a nie drewniany pajac, który umie tylko wkleić swoje zdjęcie do szablonu (kandydat z seryjnej produkcji).


Otóż tutaj w istocie leży pies pogrzebany, bowiem pomijając samą tragiczną antymedialność prezesa Witczaka (który to do spółki z tow. Mikke w środkach masowego przekazu skutecznie za sprawą swojej katastrofalnej wprost nieudolności pogrąża jednym tylko gestem całą agitatorską pracę na rzecz UPRu przez setki wolontariuszy/sympatyków), to najbardziej boli fakt, że UPRowscy kandydaci (w przytłaczającej większości na domiar złego nieznani zupełnie choćby tylko lokalnej opinii publicznej) nawet sami z siebie nie wykazują jakiegoś większego zaangażowania na tym marketingowym polu (czyt. kompletnie nie potrafią się stricte personalnie zaprezentować swoim wyborcą, skoro nawet brak im ku temu chęci), skoro pomimo moich e-mail'owych próśb do nich (jak i do okręgowego szefostwa) nie można z ich strony liczyć nie tylko na dobrą wolę (przejawiającą się np. w tym, aby wojewódzkie listy tj. szczecińskiego odddziału UPRu nie straszyły zainteresowanych antysocjalizmem Polaków swoją pożałowania godną suchością, gdzie nawet na próżno szukać konkretnego info na temat tamtejszych kandydatów w stylu profesjonalnej prezentacji osobowej, jaką chociażby Pan Sośnierz opublikował w necie, lecz by choć udawały, iż mają na celu pracę na rzecz świadomego Wyborcy, w którego interesie bynajmniej nie jest branie bezkształtnie partyjniackiego kota w worku), ale i jakikolwiek grzecznościowy odzew (no sorry, ale takimi metodami to się nie tylko, że wyborców sobie nie zjednuje, ale wręcz ich do siebie skutecznie zniechęca, no bo skoro im na swojej indywidualistycznej kampanii nie zależy, to tym bardziej potencjalny elektorat zleje ich analogicznym ignorem).

P.S.
I o co biega z tą opisową płcią (pod nickiem w profilu), która z zadeklarowanych menusiów czyni tutaj eunuchów Question Confused


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez iras dnia Pią 9:47, 15 Maj 2009, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
PITman




Dołączył: 14 Mar 2009
Posty: 165
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: WWA

PostWysłany: Sob 20:11, 16 Maj 2009    Temat postu:

chachacha mi iras wygladalo na imie meskie ;;p

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
iras




Dołączył: 15 Maj 2009
Posty: 74
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: zachodniopomorskie

PostWysłany: Nie 5:13, 17 Maj 2009    Temat postu:

PITman napisał:
...mi iras wygladalo na imie meskie...


Problem w tym, że tutejszy zniewieściały Bot ma inne zdanie Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
reakcjonista
Gość






PostWysłany: Wto 5:50, 19 Maj 2009    Temat postu:

No to ja się podpiszę pod tym tekstem p. Sośnierza. Mierzi mnie bezkształt UPR. Patrząc na hasła i program tej partii można dojść do wniosku, że chce ona przeprowadzić jakąś rewolucję (czy też kontrrewolucję). Tymczasem jak oglądałem konwencję wyborczą odniosłem wrażenie, że to spotkanie koła gospodyń wiejskich spod Pcimia, gdzie wszystkie panie są już grubo po 60. Coś tu nie pasi chyba?

Co do kampanii. Dzisiaj trzeba operować obrazem bo wiekszość ludzi to wzrokowcy. Przykład. spoty PiSu. Oni wiedzą, że wszystkich nie przekonają, że PO to banda aferzystów (chociaz jako mieszkaniec Szczecina wiem to chyba najlepiej w Polsce), ale robią całkiem smieszne i przemawiające filmiki. co UPR mógłby zrobić? Przykład znakomitych spotó LibertyUPR na youtube to dobry przykład, natomiast można wymyslić masę innych działających na skojarzenia (bo nie na myslenie wyborcy, na litość boską!) powodujących konsternację i niedowierzanie.

Gdy człowiekowi 1000 razy dziennie wmawia się w telewizorze, że dotacje unijne spowodują bogactwo w Polsce, że unia to samo dobro, że tylko oszołomy nie lubią Unii. Ja popieram zdanie, że UPR nie ma szans na więcej niż 3-4%. Przynajmniej na chwile obecną. Ale i o te 3-4% trzeba dziś walczyć. Przecież spot w którym na początku pokazane zostanie stado baranów, a po chwili uśmiechnięty uniofanatyk powtarzający wyświechtane frazesy z podręcznika małego europropagandzisty zrobi lepszy efekt, niż milion ulotek z programem wyborczym, albo gadające głowy o "lepszej przyszłości".
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dobromir Sośnierz
Gość






PostWysłany: Wto 9:40, 19 Maj 2009    Temat postu:

reakcjonista napisał:
natomiast można wymyslić masę innych działających na skojarzenia (bo nie na myslenie wyborcy, na litość boską!) powodujących konsternację i niedowierzanie.
(...)
Przecież spot w którym na początku pokazane zostanie stado baranów, a po chwili uśmiechnięty uniofanatyk powtarzający wyświechtane frazesy z podręcznika małego europropagandzisty zrobi lepszy efekt, niż milion ulotek z programem wyborczym, albo gadające głowy o "lepszej przyszłości".


Nie no, bez myślenia też nie ruszymy. Tak, telewizyjne reklamy muszą być raczej nakierowane na emocje i na jaskrawe zwrócenie uwagi na samą UPR i problemy, o których chcemy z ludźmi porozmawiać. Ale to nie może być koniec. Film musi odsyłać do lektury (choćby w formie „Google: Unia Polityki Realnej”, jak u LibertyUPR Smile ) — a na stronach i ulotkach, gdzie czas nas nie goni, musi już czekać bardziej intelektualny przekaz. Emocje są ulotne, zwłaszcza jak nie jesteśmy w stanie zapewnić ich w odpowiedniej dawce — w końcu utoną w morzu euroentuzjastycznej biegunki. Jak kogoś chcemy trwale pozyskać, to musi dostać materiał, po którym początkowe zaintrygowanie przerodzi się w przekonanie.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Logik




Dołączył: 08 Wrz 2007
Posty: 49
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 2/5

PostWysłany: Śro 4:08, 21 Paź 2009    Temat postu:

dobrym pomysłem na zakończenie konwencji byłby nocny przemarsz z pochodniami oraz palenie stosu składającego się z tomów "traktaku lezbońskiego" ...

Przemarsz powinien być oczywiście w szyku zorganizowanym, w kolumnach szturmowych ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum Sympatyków Janusza Korwin-Mikkego Strona Główna -> Unia Polityki Realnej Wszystkie czasy w strefie GMT - 3.5 Godziny
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin